RSS

gdzie kupić sadzonki brzozy

Trzydziestka już już


Temat: Ziemia pod wysiew i rozsady warzyw / Jaka i skąd ?
Rok temu kupiłem ziemię by zrobić sadzonki. Wsypałem do skrzynki. Z nasionami postąpiłem zgodnie z instrukcją. Zamiast kwiatów otrzymałem bardzo szybko sadzonki jakiś drzewek ( chyba topoli i brzozy). W reszcie ziemi też wykiełkowały jakieś roślinki które zjadł po pewnym czasie grzyb. Poniewąż kolega mieszka w tej samej miejscowości co wytworzono tę ziemię, dowiedziałem sie jak wygląda produkcja . A wygląda to tak. Fadroma przywozi łychę torfu z tofowiska. Dodaje drugą piasku. dwa worki wapna by odkwaśić. Poleją jakimś płynem i mieszają. potem pakują w worki i do marketów.
Źródło: dzialkowcy.info/phpBB2/viewtopic.php?t=2594



Temat: Doniczka - czy może być plastikowa?
Mam pytanie na temat plastykowych doniczek firmy Prosperplast - więc przyklejam się do tego wątku.
Kupiłem kiedyś kilka prostokątnych doniczek do bonsai (plastykowych). Mają wymiary 18x12x6cm i nawet nieźle się prezentują. Nie miały jednak otworów odpływowych - musiałem je zrobić sam...
Rzecz w tym, że wszystkie drzewka, które w nich trzymałem, uschły... Obok stały inne (ten sam gatunek), w doniczkach ceramicznych i mają się dobrze. Tak stało się z brzozą, sosną i świerkiem. Możliwe, że to przypadek, ale nie wydaje mi się...
Czy drzewko w doniczce plastykowej ma inne wymagania? Może trzeba podlewać częściej ze względu na silniejsze nagrzewanie od słońca? A może przeciwnie - ze względu na nieprzepuszczalność materiału? Może trzeba dodatkowo spulchniać ziemię?...
Na razie zaprzestałem ich używać - ale może niepotrzebnie... Czy doniczka może być przyczyną uschnięcia? Nadmieniam, że używam ich także do wysiewu nasion i dochowałem się z nich wielu sadzonek - więc jakiekolwiek reakcje chemiczne raczej wykluczam...
Źródło: przyjacielebonsai.home.pl/forum/viewtopic.php?t=544


Temat: Pierwsze bonsai
Proszę o wyrozumiałość, bo pierwszy raz wypowiadam się tutaj. Wiem, że mogę Was nudzić tak banalnymi pytaniami, ale potrzebuję kilku odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Po pierwsze, chciałam się przywitać i chciałam powiedzieć, że podziwiam Was za cierpliwość do trudnych w utrzymaniu drzewek. Rozumiem, że pewne rzeczy wchodzą w nawyk, ale mimo wszystko jest to zajmujące hobby. Mam sporo doświadczenia ze zwierzętami, opiekuję się kilkoma roślinami, ale chciałam spróbować swoich sił w tej sztuce.
A więc... mam zamiar zacząć od opieki nad jednym-dwoma drzewkami. Postanowiłam, że będzie to jabłoń, wiśnia lub ewentualnie brzoza. Nasunęło mi się pytanie dotyczące "nasion bonsai" - To znaczy. Wiem, że nie kupię sobie sadzonki, gdyż będzie to już duże drzewko. Dlatego potrzebuję nasiona któregoś z tych drzew. No tak. Ale skąd wziąć nasiona drzew owocowych i sprawić, żeby się przyjęły?
Przeczytałam o nawadnianiu - te warunki jestem w stanie spełnić, ale jeszcze sprawa nawożenia - nie wiem, jakiego nawozu wymagają te rośliny i w jakiej ilości. Nie wiem też, jak zapewnić odpowiednie pH. pH ziemi z tego, co przeczytałam ma być raczej obojętne. Jaka ziemia jest dobra dla bonsai?
Przeczytałam wcześniej trochę artykułów o bonsai, ale spotykałam trochę niepełne informacje, dla tego zwracam się do Was. Będę szukać dalej, ale jeśli ktoś mi pomoże - będę wdzięczna.

Pozdrawiam, Agnieszka.
Źródło: przyjacielebonsai.home.pl/forum/viewtopic.php?t=6763


Temat: czy da się ukorzenić gałąź?
moje sadzonki są bardzo malutkie i cieniutke i same pochodzą z młodego drzewka, no ale właśnie mnie uświadomiono że ten numer z brzózką nie wyjdzie
jutro kupie nasiona... mam nadzieje że nasiona brzozy są powszechnie dostępne... tak czy siak sadzonek nie porzucę, będę walczył do końca ...
Źródło: przyjacielebonsai.home.pl/forum/viewtopic.php?t=581


Temat: przesadzanie brzozy z naturalnego stanowiska
Tak sobie czytam i pozwólcie, że dodam swoje trzy grosze.
Co do przesadzania, to Olon podał naprawdę bezpieczny sposób pozyskiwania yamadori. Trzeba pamiętać, że im starsze drzewko chcemy przesadzić tym więcej trzeba poświęcić mu czasu i uwagi. Ostatnio byłem w szkółce leśnej i rozmawiałem z leśnikiem, który troszke opowiedział mi jak wygląda przesadzanie sadzonek ze szkólki do lasu. Nie robią sobie żadnych problemów z bryłami i takimi tam. Po prostu wyciagają sadzonki z gołym korzeniem wkopuja w lesie i wszystko gra. To oczywiście w ramach ciekawostki, bo ta sytuacja rózni się od naszej źdźiebko
Myslę, że jeśli zabrałbyś się za tą brzózkę w marcu to mogłoby Ci się udać. Brzoza niestety jest dość delikatna i czasem kaprysna, jesli rośnie w małym pojemniku. Problem dla nas polega na tym, że kupić małą brzózke w centrum ogrodniczym jest dośc trudne, albo wcale nie mają, albo juz wyrośnięte. Dlatego jak juz kilka razy wspomniałem polecam wysiew.

White! Z irgą oczywiście mój błąd. Resztę podtrzymuję

A z ta ziemią z kwiaciarni to często, gęsto sprzedają badziewie. Ziemiórki sa na porządku dziennym, ale po za tym ta ziemia jest po prostu zbyt ciężka, zupełnie nie przepuszczalna,a ca za tym idzie jest rewelacyjnym podłożem dla pleśni. Spróbuj wymieszać tą ziemię z piaskiem.
Źródło: przyjacielebonsai.home.pl/forum/viewtopic.php?t=582


Temat: Trawy ozdobne - pomysł na ogród

witam
Mariuszu, a co myślisz o kłosownicy leśnej?
mieszkam ok. 150 m od lasu i na nieużytkach obok mojej działki rosła sobie ta trawa, a że mi się podobała to po zgodzie właścicieli wykopałam sobie kilka tych sadzonek- były ogromne- jedna zajmowała pół taczki :D
o tym, że to kłosownica dowiedziałam się grubo 2 lata później...
poradź - czy zachwaszczę sobie moją działkę tą trawą?
podsadziłam nią brzozy i sosny

pzd
Uwielbiam tę trawę, pierwszy raz zobaczyłem ogromne jej kępy w Dublinie w ogrodzie botanicznym - była przepięknie zielono wybarwiona. Poniżej fotka z Dublina:

http://trawy.eu/encyklopedia/grass_i...lvaticum_4.jpg

Jeśli chodzi o podasadzenie - to trawa żyznych lasów liściastych, brzozy i sosny kojarzą mi się z piachami...

Staram się propagować trawy fory Polskiej, żałuję bardzo, że rzadko mozna je kupić w Polsce a są w szkółkach zachodnich. W stanach są osobne szkólki z roślinami "native", tam się tym szczycą a u nas... :(
Poniżej link do zestawienia traw rodzimych, mających znaczenie ozdobne. Wybór mój, subiektywny :lol:
http://www.trawyforum.eu/viewforum.p...d68891a5e88f76
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=67141


Temat: MIREK - PYTANIA - OGRODNICZE POGOTOWIE
jen77- zero nawozu, chyba, że masz ochotę zmarnować, ale to prościej wykopać :wink:
bonetka- nie wiem.. kupić drugą? :D
mirela99, najpierw są sadzonki, pożniej zagajnik, następnie tyczkowina, drągowina i dalej drzewostan określonej klasy wieku... i tego nie zmienisz.
A jak za gęsto, to się wycina.
jag24- nie rozumiem, koniec maja i bez liści? Wejdź w wątek rododendronowy i poczytaj, bo nie wiem, o co chodzi.
moniga- brzozy możesz przyciąć, odrosty od korzenia (zostawić jeden, najsilniejszy) będą miały 1,5 m za dwa lata.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=52966


Temat: wielki las
Postanowiliśmy z KiZ, że wspólnie ogrodzimy nasze działki, a zaczniemy od posadzenia naokoło świerków.
Rok 2000 w Naszej Wsi zaczeliśmy 3-go kwietnia, kiedy to w szkółce leśnej Snopki k/Pisza kupiliśmy ponad setkę świerków oraz trochę modrzewi i brzóz. Świerki posadziliśmy dookoła całego naszego pola, a granica miedzy nami została obsadzona modrzewiami i brzózkami - i miało to w przyszłości przypominać żywopłot.

Jeśli ktoś z Forumowczów tego jeszcze nie robi gorąco polecam - zakupy w szkółkach. Ceny wynoszą kilkadziesiąt groszy za sadzonki drzew leśnych, a można też kupić szlachetniejsze odmiany drzew i krzewów za niewielkie pieniążki. Poza tym nie zniechęcajcie się małym wyborem gatunków w jednej szkółce. Zauważyłem, że każda z nich specjalizuje się w innych roślinach i warto odwiedzić kilka.
Dobrze też rozmawia się z leśnikami prowadzącymi szkółki, ktorych wiedza o drzewach, sadzeniu, szkodnikach, itp jest ogromna.


Wracając do NAszej Wsi , dodam jeszcze, że prawie wszystkie drzewa przyjęły się świetnie i po pieciu latach myślę już jak je przycinać, bo na przesadzanie jest raczej za późno (dla miłośników Nienackiego mam złą informację - ciągle nie wiem, czy metoda leśników ze Skiroławek na to by drzewa rosły po posadzeniu jest prawdą czy fikcją literacką).

Zgodnie z prastarą polską tradycją, jak już mieliśmy swoje pole, musieliśmy je zaraz ogrodzić. W tym przypadku było to także niezbędne zabezpieczenie przed zwierzętami, które jak sie potem okazało wcale się naszym płotem nie przejęły.

t
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=43979


Temat: danonkowy irysek-komentarze
Kawka bylaby wysmienita :D .

Mieszkasz pierwszy rok po budowie i moze dlatego musisz ciagle dokladac do kominka. U nas w tamtym roku bywalo wilgotne zimno, ktorego w tym roku nie ma. Zima 2010 tez jest wyjatkowa :wink: . My dokupujemy drewno pierwszy raz w poniedzialek .

Z nowych rzeczy mam tylko cokół pod szafkami w kuchni. Bardzo mnie draznil jego brak i kupilam, ale zamiast sie nim troche pocieszyc, to teraz drazni mnie brak innych rzeczy :wink: .

Wstawilam dzisiaj kilka starych 2008 r dzialki wakacyjnej. Nic ciekawego, ale nie ma sniegu :wink: http://celtorek.fotosik.pl/albumy/728381.html

Mysle tez o zalozeniu sadu W TYM ROKU u siebie na dzialce i tak mi sie zebralo na tematy ogrodkowe. Szukam jakiegos fajnego i funkcjonalnego rozwiazania, nasadzen drzew owocowych.
Planuje tez kupic ok 100 szt sadzonek brzozy. Najchetniej tanich i duzych. Wiesz moze jak duze sadzonki mozna przesadzac recznie, czyli tylko przy uzyciu lopaty.
Twoje brzozy ile lat rosna u Ciebie i jak duze sadzilas ?
Trzymam kciuki za walkę z kg :D .
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=99714


Temat: naturalny las na działce - proszę o porady
No cóż, brzoza w starszym wieku bardzo ŹLE się przyjmuje. Rośnie z siewu w rynnie, na kupie gruzu, na dachu i byle gdzie, ale starsza przesadzania nie lubi. Najlepsza sadzonka to dwulatka, około 0,5 m wysokości. Sadzonki większe, jeśli nawet się "czepią", to długo chorują, i ta mniejsza je przerośnie. Taka 1,5 m, z białą korą, to szkoda roboty. Jest to gatunek pionierski, ale o olbrzymim zapotrzebowaniu na wodę i silnej transpiracji, dlatego duże drzewko z silnie przy przesadzaniu zredukowanym systemem korzeniowym słabo się przyjmuje i długo choruje.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=68394


Temat: Duzy ogrod
(na)leśniki sprzedają sadzonki drzew po kilkadziesiąt (20-70) groszy za sztukę. 200 drzewek różnych gatunków wychodzi za ca stówkę. Trzeba do tego jeszcze do dołka podsypać trochę żyźniejszej gleby (to dla posiadaczy pisakownic). Myśmy kupili specjalną ziemię do iglaków, ale nam się skończyła więc za pomocą taczek ogrodniczych tudzież szpadla ogólnobudowlanego przytargałem trochę czarnego błota z pobliskiego bagienka. Drzewka na rodzimymn błotku przyjęły się świetnie, na drogiej i specjalnej ziemi licho.

Morał #1 sadzonki drzew wcale nie są tak drogie jak się powszechnie mniema.
Morał #2 najlepsza jest gleba rodzima. marketowe wynalazki to tylko ersatz

PS. Brzoza to tzw.: drzewo pionierskie - pierwsze penetruje nieużytki. Bardzo ładne, mało wymagające ale bardzo alergenne.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=2676


Temat: Bonsai ze zwykłego drzewa z lasu, sadzonka z lasu
( Wątek z 05.05.2004, ze starej wersji forum. Ewentualne wyjaśnienia oznaczono brązową kursywą. )

Witam.Ktoś mi powiedział że drzewko bonsai moge zrobić ze zwykłego drzewka w lesie np. sosna, brzoza, dąb.Powiedźcie mi czy tak moge zrobić czy musze kupić.
Źródło: przyjacielebonsai.home.pl/forum/viewtopic.php?t=27


Temat: Ogród - minirezerwat przyrody

Postaram się sprawdzić w chwili wolnego i podesłałbym jakąś listę tutaj... skłąd ogrodu mnie zainspirował gdyż dawno chciałem zrobić półnaturalną buczynę, ale ani miejsca ani dobrej gleby nie mam zbyt wiele. Może jakieś zdjęcia? Byłbym wdzięczny...

Rozne mamy buczyny w Polsce. W okolicach Bydgoszczy na pewno zyzna buczyna karpacka nie rosnie. I nie sadz buczyny jesli gleba nieodpowiednia , znajdz zespol roslin , ktore na danej glebie roslyby naturalnie , rozejrzyj sie po okolicy , popytaj lesnikow , poczytaj ..... w sumie fajna zabawa z tym

Zdjecia moge wkleic , ale nie sadze zeby byly inspirujace bo buki zostaly posadzone kilka dni temu.

Jesli jednak bedziesz "tworzyl" swoja buczyne to warto zastasowac przedplon z brzozy , modrzewia , jako ze buk jest wrazliwy na zimno i wiatry ( to rada od lesnika)
Ja przedplonu nie stosowalem bo akurat fragment dzialki gdzie ma byc buczyna osloniety jest od zachodu ( skad wieja najsilniejsze wiatry) przez wilkline. Poza tym roslo tam juz kilkanascie mlodych brzozek. Wytne je jak buki beda wieksze.

Z listy , ktora podalem na razie interesuja mnie tylko drzewa i krzewy.
Jest ich 10 gat. w tym jeden chroniony , wiec pewnie w mojej buczynie bedzie ich max. 9.
Inne rosliny przez kilka- kilkanascie lat interesowac mnie nie beda. Chyba nie musze tlumaczyc dlaczego Poza tym wiele z nich jest pod ochrona , inne trudno zdobyc , choc jak sie poszuka to mozna znalezc ciekawe okazy. Np tutaj http://www.luczaj.com/wiosenne.htm mozna kupic za grosze : zawilec gajowy , czosnek niedzwiedzi , zywiec gruczolowaty.

Z drzew i krzewow mam juz buka i jesion wyniosly , a poszukuje sadzonek : klonu polnego , klonu pospolitego , trzmieliny zwyczajnej , trzmieliny brodawkowatej , wiciokrzewu suchodrzewa , porzeczki alpejskiej. Moze ktos wie gdzie mozna je zdobyc w okolicach Krakowa?
Leszczyne pospolita mam juz namierzona.

O idei minirezerwatow mozna poczytac tez tutaj : http://www.most.org.pl/ZB/zb/120/przyroda.htm
Troche to takie ble ble ble , no ale na poczatek dobre i to.

Caly czas licze na to , ze odezwie sie ktos kto ma jakies doswiadczenia praktyczne w tym temacie. Ja jestem tylko poczatkujacym teoretykiem a nicka Ogrodnik wybralem troche z przekory jako ze nie mam zbyt wielkiego pojecia o ogrodnictwie

Chcialbym tez "zarazic" idea minirezerwatow jak najwieksza liczbe forumowiczow.

Pozdrawiam
Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=6509


Temat: MIREK - PYTANIA - OGRODNICZE POGOTOWIE
Mam pytanie do przesadzania brzozy. Kupilem kilka sadzonek pod koniec pazdziernika i je posadzilem je wtedy. Ale teraz chcialbym je przesadzic i kiedy to najlepiej zrobic ?
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=52966


Temat: Komentarze do Brazowego Uroczyska
Dobranoc (bo chyba już nie wieczór :D )

To ja się będę teraz Brazie podlizywał :wink: :
...wyrywaj, karczuj, tnij i tęp zielsko na 1000 innych sposobów w swoim otoczeniu :wink: . Wszak to twoje miejsce i ty masz się w nim czuć dobrze.
Gdy kupiłem swoją działkę, były tam tylko 20cm świerki wzdłuż płotu. Poza tym gdzie nie spojrzeć - wszędzie łąki. Przed słońcem nie było gdzie się ukryć.
Każdy wsadzany krzaczek był pieczołowicie odchwaszczany, ściółkowany, podlewany itd. Nie mogłem się doczekać, kiedy te wetknięte w ziemię mizeroty zaczną przypominać prawdziwe krzewy i drzewa. Kiedy nadejdzie wreszcie chwila, gdy rośliny wypełnią pustki między sobą i stworzą barwne kompozycje? No i czy osiągnę zamierzony efekt?...
Aż wreszcie nastąpił ten moment. W najwcześniej obsadzonych fragmentach ogrodu powstały naprawdę urocze zakątki. :D
Ale... no właśnie... to był moment, bo zaraz potem te niedawne mizeroty przejęły inicjatywę. Drzewa (świerki, sosny...) zaczęły się rozrastać niemiłosiernie, zasłaniając dolnymi gałęziami otoczenie w promieniu 3-4m. Krzaczory (derenie, rokitniki...) rozpoczęły podziemną inwazję na sąsiadów. Inni (np. berberysy, brzozy...) prowadzą desant lotniczy i pojawiają się w najmniej oczekiwanych miejscach.

Idealny ogród z roślinami dobranymi kolorami kształtami i rozmiarami można mieć ...tylko na zdjęciu.
Prawdziwą sztuką jest stworzenie i utrzymanie ogrodu w równowadze. Ale jedyna możliwa równowaga to równowaga dynamiczna.
Dlatego niektórych trzeba przesadzić, innych przytemperować cięciem, a prawdziwych roślinnych terrorystów - unicestwić :wink:

Dobrze, że Braza to silna kobita i ręka jej nie zadrży przy wykonywaniu egzekucji :wink: :lol: , bo przyznaję, że ja czasem kręcę się wokół własnego ogona, żałując jakiegoś zielska i starając się darować mu życie.

Jeśli pigwowiec (i inni) był za wielki, zbyt ekspansywny lub nie pasował po prostu do ogólnej wizji, to dobrze, że nie zawahałaś się przed radykalnym rozwiązaniem :wink: .
Trzeba trzymać naszych zielonych pieszczochów w ryzach, bo inaczej dżungla wejdzie nam do chałupy :lol: .

Tak na marginesie, to ciekaw jestem, czy ostatecznie wygrałaś już batalię z pigwowcem. Miałem kiedyś jego sadzonki. Jak to zwykle u mnie bywa zrobiło mi się ich "nieco" za dużo :wink: i czekały w doniczkach na jakiś pomysł wykorzystania nadwyżek. Przez ten czas zdążyły już wyleźć korzeniami przez dno pojemników. Przy podniesieniu doniczek korzenie oczywiście się pourywały, a po kilku tygodniach wyrosły w tym miejscu nowe... "nadwyżki" :wink: :lol: .
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=87923